Wczesny zimowy poranek, z zaropiałymi i zapuchniętymi jeszcze od snu
"oczyma", co siłą rzeczy ogranicza moje pole widzenia  które jest
skupione tylko i wyłącznie na kierunku PRACA, odrywa mnie z otępienia
głos niezupełnie mi nieznajomej pani idącej z naprzeciwka która mówi
"dzień dobry" ...... odpowiadam grzecznie "dzień dobry" ... i
konsternacja - znam panią oczywiście nie w tym problem, problem w tym, SKĄD JA TĄ PANIĄ ZNAM???

- może to pani sprzedawczyni z pobliskiego sklepu
- a może pani z apteki
- a może była lub obecna nauczycielka Gwiazdy
- a może dawna koleżanka ze szkoły... tylko z jakiej?
- a może to bliższa znajoma.... i należało zagadać, a w ogóle czy jestem z nią na Ty czy na pani?
- a może, a może, a może........

Cholera skąd mam wiedzieć skoro Alzheimer puka do mych drzwi i nie pozwala skupić się umysłowi.

Starość to już?  - eeee - chyba nie - już wcześniej też mi się to zdarzało.

Czyli norma......


To by było na tyle nie licząc tego, że pada śnieg, jest zimno, jest tak
zimno, że zmarzł mi garnek w związku z czym jutro koniecznie ale to
koniecznie muszę nie zapomnieć włożyć czapki mimo że nie wyglądam w tym
przyodzieniu wyjściowo, ale trudno nie zawsze można wyglądać jak milion
dolarów.
Name:

Komentarze: